MKS Pogoń Prudnik - archiwum - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Klub wspierają

Miasto i Gmina Prudnik

 

Powiat Prudnik

 

 

Zakład Energetyki Cieplnej w Prudniku

 

 

Prudnickie Towarzystwo Budownictwa Społecznego

 

 

Kopalnie Odkrywkowe Surowców Drogowych w Niemodlinie S.A.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aktualności

Młodzi piłkarze Pogoni Prudnik zwycięzcami opolskiej ligi...

  • autor: MrHappy, 2014-06-18 17:35
Młodzi piłkarze Pogoni Prudnik zwycięzcami opolskiej ligi juniorów starszych

Pierwsze miejsce podopieczni Mariusza Półchłopka przypieczętowali pewną wygraną 6:0 z Radawiem 

       W przedostatniej kolejce opolskiej ligi juniorów prudnicka Pogoń potrzebowała zaledwie remisu do wygrania całych rozgrywek. Do spotkania z Radawiem przystępowaliśmy bardzo skoncentrowani, nie lekceważąc naszego rywala pomimo, że zajmuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Pamiętamy przecież przykrą dla nas przegraną z tym zespołem na zakończenie poprzedniego sezonu, która dała radawianom utrzymanie w lidze, a nam pozostawiła duży niesmak. Tym razem niespodzianki nie było. Od samego początku warunki gry na boisku dyktował tylko jeden zespół. Zawodnikom z Radawia z trudem przychodziło przekraczanie własnej połowy boiska. Pogoń mądrze rozgrywała piłkę od tyłu, próbując wciągać rywali na własną połowę. Ustawieni bardzo nisko w obronie zawodnicy z Radawia tylko przez kilkanaście minut skutecznie bronili dostępu do swojej bramki. W 17 minucie wrzuconą w pole karne piłkę strącił sprytnie głową Mięczakowski, dając Pogoni prowadzenie. Cztery minuty później było już 2:0, po dobitce strzału Formy przez Różańskiego. W pierwszej połowie Pogoń stworzyła jeszcze kilka dogodnych sytuacji, ale brakowało skuteczności, a czasami zdecydowania w wykończeniu bardzo dobrych składnych akcji całego zespołu. W 45 minucie wykonywany przez Benedyktowicza rzut rożny na bramkę zamienił Magdziak, strzelając głową z 5 metrów do pustej bramki. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, chociaż sama gra straciła nieco na płynności, zapewne wskutek wprowadzenia kliku bardzo młodych i niedoświadczonych zawodników. Mimo tego zdobyliśmy jeszcze 3 bramki i odnieśliśmy w pełni zasłużone zwycięstwo. Dwie minuty od wznowienia gry w drugiej połowie, po dośrodkowaniu w pole karne najwyżej wyskoczył Litwin, podwyższając rezultat na 4:0. Około 60 minuty pogoniści przeprowadzili na lewym skrzydle popisową akcję, rozmontowując po podaniach z tzw. „klepki” całą formację obronną Radawia. Akcję mocnym strzałem wykończył Laszczak, zdobywając piątą bramkę w tym meczu. Wynik na 6:0 w 70 minucie ustalił Litwin.

           Z całą pewnością cieszy ta wygrana, ale nie mniej cieszy bardzo dobra postawa wprowadzanych do gry zmienników, z których Choiński, Butor, Kisiel i Dendewicz do niedawna występowali w drużynie juniorów młodszych. Szczególnie obiecująco wypadł na lewej obronie wprowadzony po przerwie Dendewicz, bardzo skuteczny w defensywie i nienaganny w rozegraniu. Niezłe wrażenie zrobili Butor i Choiński, poczynający sobie na boisku bez respektu do rywali. W przyszłości możemy mieć wiele powodów do radości z tak młodego zespołu, w którym oprócz wyżej wymienionych zawodników juniorami młodszymi są jeszcze występujący w podstawowym składzie: Kasprzycki, Magdziak, Różański i Mięczakowski Michał. Chłopcy ci wspierani w przyszłym sezonie przez nieco starszych kolegów: Formę, Benedyktowicza, Laszczaka i Balana, powinni poczynić dalsze postępy. Do drużyny dołączy również kilku uzdolnionych zawodników prudnickiej Sparty.

Podsumowując cały sezon warto przypomnieć, że przed rozgrywkami zostaliśmy poważnie osłabieni. Doświadczony Kijewski wyjechał do Bytomia, dokąd trafił też Kupisz ze Sparty. Ponadto do Chorzowa odszedł Trembecki, a Zawada zrezygnował z gry poświęcając się nauce. Nie udało się również namówić na powrót z Zabrza Gościeja i Pawłowskiego, niestety wybrali rezerwy juniorskie zabrzańskiego Górnika. Pomimo problemów kadrowych stworzyliśmy na tyle solidną drużynę, która na półmetku rozgrywek zajęła 2 miejsce za Gogolinem, z tym samym co lider dorobkiem punktowym. Na rundę rewanżową założenia były podobne jak na początku rozgrywek, tj. budować zespół z perspektywicznych juniorów młodszych, wspieranych bardziej doświadczonymi Borowiczem, Benedyktowiczem, Balanem i Formą (ostatni trzej mają jeszcze cały sezon grania w juniorach). Osłabienie kadrowe drużyny wskutek odejścia kilku doświadczonych zawodników i ciągłe wprowadzanie do gry na poziomie juniorów starszych niedoświadczonych zawodników z młodszych roczników, często odbijało się na jakości gry. Widać w niej było wiele mankamentów, których nie sposób było od razu wyeliminować. Ponadto pracę szkoleniową utrudniły trenerowi liczne absencje podstawowych zawodników w okresie majowym, spowodowane obowiązkami szkolnymi (matury) i różnymi obowiązkami rodzinnymi. Do tego doszły kontuzje i choroby. Jednak cierpliwość i konsekwencja trenerska zostały nagrodzone. Chłopcy wrócili do systematycznego treningu i w ostatniej fazie rozgrywek, to nasz zespół prezentował najbardziej równą formę, pokazując w niektórych meczach całkiem niezły futbol. Wygrane u siebie ze Strzelcami i Gogolinem oraz wyjazdowe zwycięstwo w Czarnowąsach były tego potwierdzeniem. Mecz w Czarnowąsach komplementowali nawet obecni na nim miejscowi kibice, porównując go z wcześniejszą potyczką trzecioligowej Swornicy z Polonią Głubczyce. Stwierdzili m.in. , że „przyjemniej się oglądało bardzo dynamiczny, obfitujący w wiele składnych akcji mecz juniorów Swornicy z Pogonią”. Tak to jest w juniorskiej piłce , w jednym meczu poziom wydaje się być „żenujący” (zasłużona porażka juniorów Pogoni z Polonią Głubczyce), a w innym zawodnicy potrafią zaskakiwać swoimi indywidualnymi umiejętnościami i przygotowaniem techniczno-taktycznym. Kończąc, z całą pewnością kliku obiecujących juniorów ma szansę za jakiś czas na grę w seniorach . Z punktu widzenia organizacyjno-szkoleniowego zdolni juniorzy powinni być najpierw uzupełnieniem składu drużyny seniorskiej, a dopiero po zdobyciu doświadczenia ligowego, mogą stanowić o jej sile. Warto przypomnieć, że podopieczni Mariusza Półchłopka występujący aktualnie w seniorskiej Pogoni: juniorzy Surma, Rysz i Płóciennik (przed wyjazdem na Śląsk był zawodnikiem Sparty) oraz Dziwisz i Cajzner, też potrzebowali trochę czasu na nabranie potrzebnego im doświadczenia ligowego. Na przedostatni mecz ligowy do Starowic z seniorami Pogoni pojechali kolejni juniorzy, Balan i Bogucki, uzupełniając braki kadrowe drużyny trenera Dariusza Przybylskiego.

 

Skład Pogoni z Radawiem:

Tomasz Mięczkowski– Patryk Balan (46 Piotr Dendewicz), Krystian Benedyktowicz, Daniel Bogucki (46 Patryk Litwin), Marcin Gemza (70 Kamil Butor) – Roman Forma, Paweł Zdrojkowski (46 Tomasz Kisiel), Marcin Magdziak, Szymon Różański – Michał Mięczakowski (70 Rafał Choiński), Paweł Laszczak

 

Bramki dla Pogoni: Mięczakowski M. (17’) , Różański (21’), Magdziak (45’),

Litwin 2 (47’ i 70), Laszczak (60’)

 

 

Do zakończenia rozgrywek pozostał jeszcze jeden wyjazdowy mecz z Polonią w Głubczycach, w którym trener pozwoli zapewne pograć większej ilości zawodników wchodzących do zespołu z juniorów młodszych. Nie czekając na jego rozstrzygnięcie, zawodnicy i trener juniorów starszych Pogoni dziękują za współpracę wszystkim, którzy przyczynili się do naszego sukcesu:

Zarządowi naszego klubu, kierownikowi drużyny juniorów Arkadiuszowi Nowackiemu, trenerowi pierwszej drużyny Dariuszowi Przybylskiemu, Burmistrzowi Prudnika, Staroście Prudnickiemu oraz Panom: Edmundowi Kurpet z Hotelu Oaza, Markowi Gworek i Czesławowi Stefańskiemu.  

Autor tekstu : Mariusz Półchłopek 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [498]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Losowa galeria

Pogoń Prudnik - LKS Rusocin
Ładowanie...

Reklama