MKS Pogoń Prudnik - archiwum - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Klub wspierają

Miasto i Gmina Prudnik

 

Powiat Prudnik

 

 

Zakład Energetyki Cieplnej w Prudniku

 

 

Prudnickie Towarzystwo Budownictwa Społecznego

 

 

Kopalnie Odkrywkowe Surowców Drogowych w Niemodlinie S.A.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aktualności

Kolejny ważny krok naszych juniorów starszych w kierunku...

  • autor: MrHappy, 2014-06-10 17:06
Kolejny ważny krok naszych juniorów starszych w kierunku mistrzostwa Opolskiej L

Pomimo kadrowego osłabienia juniorzy Pogoni Prudnik wygrywają 3:0 w Czarnowąsach

 

Szczególnie cieszy postawa Magdziaka, Różańskiego, Mięczakowskiego Michała i Kisiela, którzy mogliby jeszcze występować w juniorach młodszych.

Do meczu przystępowaliśmy z dużymi obawami z powodu absencji kilku naszych czołowych zawodników. Choroba, kontuzje bądź sprawy rodzinne uniemożliwiły występ Kiebzaka, Kasprzyckiego, Litwina czy Szajdewiga. Na dodatek nie w pełni sił byli Laszczak i Mięczakowski Michał. Tymczasem rywal to drużyna stanowiąca zaplecze trzecioligowej Swornicy. Mimo osłabienia zespół Pogoni przystąpił do gry silnie zmotywowany, co potwierdziły już pierwsze minuty spotkania. Od samego początku aktywni pogoniści przechwytywali w środku pola wiele piłek, starając się prostopadłymi podaniami zagrozić bramce Swornicy. W czwartej minucie Różański zbił piłkę głową do wbiegającego w pole karne Laszczaka, a ten wychodząc na czystą pozycję został sfaulowany. Niestety sam poszkodowany niefortunnie trafił z rzutu karnego w poprzeczkę i dalej mieliśmy bezbramkowy remis. To nie załamało podopiecznych Mariusza Półchłopka, śmiało atakujących bramkę gospodarzy ze skrzydeł czy środka pola. Swornica w odpowiedzi przeprowadzała kontry wykorzystując szybkość swoich napastników. Około 15 minuty z prawej strony boiska bardzo dobrze dośrodkowywał w pole karne Pogoni Twardowski. Na szczęście jego koledzy nie sięgnęli piłki. Takich dośrodkowań w pierwszej połowie było znacznie więcej. Widać , że zawodnicy Ireneusza Kwoka bardzo mocno popracowali nad tym elementem na treningach, stwarzając w meczu bardzo duże zagrożenie na przedpolu bramki Mięczakowskiego. Piłka parokrotnie po strzałach głową czy sytuacyjnych uderzeniach nogą, mijała w nieznacznej odległości naszą bramkę. Około 20 minuty Forma przytomnie zachował się w polu karnym, wycofując futbolówkę na 14 metr do nadbiegającego Balana, który mocnym strzałem pod poprzeczkę dał Pogoni prowadzenie. Pięć minut później nasi po raz kolejny przechwycili piłkę w środku pola. Forma zagrał ją na lewą stronę do Różańskiego. Szymon zdecydował się na indywidualną akcję , starając się przedrzeć w pole karne między dwoma defensorami miejscowych. Został jednak skutecznie przez nich powstrzymany. W następnej akcji to Różański był górą. Szkoda tylko, że po ograniu obrońców Swornicy nie zdołał przechytrzyć umiejętnie interweniującego na 14 metrze bramkarza. Około 30 minuty po egzekwowanym przez Pogoń rzucie rożnym piłkę przejęli gospodarze, wyprowadzając kontratak spod własnego pola karnego. Bogucki musiał faulem taktycznym ratować Pogoń przed utratą bramki. Dziesięć minut później w podobny sposób ratował nasz zespół Benedyktowicz. Należy przyznać, że zawodnicy Swornicy potrafili umiejętnie uruchamiać prostopadłymi podaniami swoich szybkich napastników, co w kilku przypadkach mogło zakończyć się ich sukcesem. W 41 minucie grający na lewej pomocy Zdrojkowski przedryblował kilku rywali, zagrał na tzw. klepkę do Laszczaka, który odegrał mu z pierwszej piłki w pole karne, a ten w pełnym biegu strzelił minimalnie obok długiego słupka. Jeszcze w samej końcówce pierwszej połowy nieporozumienie Mięczakowskiego z Benedyktowiczem przy wyprowadzeniu piłki z pola karnego, mogło zakończyć się pechową utratą bramki. Na szczęście Balan w porę zareagował i naprawił błąd swoich kolegów.

Po przerwie do jeszcze bardziej zdecydowanych ataków ruszyły Czarnowąsy, oblegając nasze pole karne. W tym okresie bardzo umiejętnie się jednak broniliśmy. Na swoim stanowisku był też starszy z braci Mięczakowskich, pewnie broniąc strzały z dystansu podopiecznych Ireneusza Kwoka. Pogoń starała się wyprowadzać kontrataki, po których wprowadzony w drugiej połowie młodszy z braci Mięczakowskich kilka razy poważnie zagroził bramce Swornicy. W 60 i 65 minucie jeszcze górą był bramkarz Swory, ale w 70 minucie to my cieszyliśmy z drugiej bramki w tym meczu. Trzeba przyznać, że bramka na 2:0 była dużą zasługą naszych rywali. Jeden z nich próbował w bezpośrednim sąsiedztwie swojego pola karnego, nieodpowiedzialnym dryblingiem ograć Mięczakowskiego. Michał nie dał się oszukać, przejął piłkę i w pojedynkę wymanewrował całą formację obronną. Przytomnym strzałem w lewy dolny róg uzyskał dla Pogoni dwubramkowe prowadzenie. Swornica nadal ambitnie walczyła, ale już nie potrafiła odmienić losów całego spotkania. Pięć minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego wynik na 3:0 ustalił Mięczakowski. Michał wykorzystując prostopadłe podanie, rozgrywającego w tym dniu bardzo dobre zawody Laszczaka, wbiegł w pole karne i strzelił technicznie obok bezradnego golkipera gospodarzy.

Podsumowując należy podkreślić, że mecz toczył się w szybkim tempie, pomimo panującego w tym dniu upału (sędzia dwukrotnie zarządził przerwę na uzupełnienie płynów). Wygrał zapewne zespół bardziej zdeterminowany, dążący do upragnionego przez chłopców celu. Swornica była wymagającym przeciwnikiem, demonstrującym składną i urozmaiconą grę, potwierdzającą dobre wyszkolenie techniczno-taktyczne poszczególnych zawodników. Ciesząc się z wygranej nie wybiegamy zbyt daleko w przyszłość , czekamy tylko na kolejny, miejmy nadzieję również udany dla naszej drużyny mecz.

 

Bramki: Patryk Balan, Michał Mięczakowski (2)

Skład Pogoni:

Tomasz Mięczakowski – Patryk Balan, Patryk Borowicz (k), Daniel Bogucki, Marcin Gemza – Marcin Magdziak, Krystian Benedyktowicz, Szymon Różański, Paweł Zdrojkowski – Roman Forma, Paweł Laszczak

Zmiany:

Patryk Borowicz (46 Michał Mięczakowski)

Szymon Różański (75 Tomasz Kisiel)

 

Autor tekstu: Mariusz Półchłopek 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [398]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Losowa galeria

Pogoń Prudnik - Start Namysłów 2:1
Ładowanie...

Reklama